728 x 90

Dlaczego poprzednik Nikona D3400 jest lepszy?

Dlaczego poprzednik Nikona D3400 jest lepszy?

Wszystkie aparaty Nikona z serii D3xxx są przeznaczone dla początkujących adeptów fotografii. Nie oznacza to wcale, że są słabe. To wyrafinowane maszyny potrafiące pozytywnie zaskoczyć nawet zawodowca. Ale dlaczego najnowszy D3400 w moim mniemaniu jest gorszy do poprzednika – D3300?

Zacznijmy od podobieństw. Można powiedzieć, ze to te same aparaty z niewielkimi różnicami. Jako sprzęt dla początkujących oferują tryb różnych efektów, które zawodowcy muszą uzyskiwać w programach graficznych. Obydwa mają tę samą matrycę formatu DX o rozdzielczości 24 Mpx. Ten sam nie uchylny ekran, przyciski w tych samych miejscach, w obu ważne funkcje zostały „schowane” do menu, co najbardziej irytuje zaawansowanych fotografów. Oba produkują znakomite zdjęcia niczym nie ustępujące droższym konstrukcjom oraz wspierają najnowsze obiektywy z napędem AF-P.

Kwietniowe niebo Nikon D3300 + Nikkor 18-55 AF-P

Kwietniowe niebo, Nikon D3300 + Nikkor 18-55 AF-P

Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać podobieństwa, więc skupię się na różnicach. Nowszy model D3400 jest 12 gramów lżejszy. Teoretycznie jego bateria (taka sama jak w D3300) wystarcza na zrobienie większej ilości zdjęć, lecz tylko teoretycznie. Spowodowane jest to przez jego znacznie słabszą wbudowaną lampę błyskową w porównaniu z poprzednikiem. Testy według standardu CIPA są przeprowadzane w połowie z użyciem wbudowanej lampy błyskowej. Zatem, gdy lampy nie używa się wcale albo używa się lampy zewnętrznej, różnice w ilości wykonanych klatek na jednym ładowaniu baterii mogą być marginalne. Kolejną różnicą, dyskwalifikującą D3400 moim zdaniem jest brak systemu czyszczenia matrycy. To jest krok do tyłu! W czasach przed ultradźwiękowym czyszczeniem za każdym razem, gdy w kadrze pojawiało się niebo lub inna jednolita przestrzeń, potem na monitorze można było zauważyć mnóstwo ciemnych kropek, pyłków, które szalenie irytowały. Za sprawą wprowadzenia przez Nikona tego systemu problem znikł. Niestety teraz pojawi się na nowo. W D3400 zagościł moduł Bluetooth, dzięki któremu można bezprzewodowo wysyłać zdjęcia do smartfona aby szybko udostępniać je np. w serwisach społecznościowych. Nie do końca jestem przekonany o sensowności tego rozwiązania. Niby fajne, ale zazwyczaj chcę także „wywołać” zdjęcia z RAW oraz obrobić je w ulubionym edytorze zanim je gdziekolwiek pokażę. Producent usunął złącze akcesoriów, które było w D3300 – nie można podłączyć zewnętrznego GPS oraz kablowego wyzwalacza. Zniknęło też gniazdo zewnętrznego mikrofonu. Amatorzy wideo muszą się niestety zadowolić wbudowanym mikrofonem. Likwidacji nie uniknęło też wyjście analogowego sygnału A/V. Jeśli jesteś posiadaczem starych obiektywów Nikona z pierścieniem przysłony to niestety najnowszy Nikon ich nie obsłuży! Nawet gdy są to szkła AF-S. Z dalszych funkcji, które zniknęły należy jeszcze wymienić fotografowanie panoram i balans koloru z menu retuszu.

Odnoszę wrażenie, że Nikon D3300 był zbyt fajnym aparatem i producent zdecydował się go zepsuć. Przecież nic nie stało na przeszkodzie zostawić wycięte funkcje i dodać Bluetooth, zwłaszcza, że D3400 jest droższy!

Tuż przed zmierzchem, Nikon D3300 + Nikkor 18-55 AF-P

Tuż przed zmierzchem, Nikon D3300 + Nikkor 18-55 AF-P

Podsumowując – za mniejszą cenę D3300 jest lepszy niż jego następca. Jeszcze można go kupić nowego. Jeśli zastanawiasz się nad nowym aparatem dla zaczynającego przygodę z fotografią i miałby to być Nikon a Bluetooth nie jest tym co będziesz używał, to nie D3400 ale jego poprzednik będzie lepszym wyborem.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

Cancel reply

Inne artykuły

Zapraszamy na WMiI UMK

Studia na Wydziale Matematyki i Informatyki

Nasze szkolenia

iOS11 Design Patterns: szkolenie w Warszawie, 22-24.09.2017


Python – i Ty możesz programować: szkolenie dla nauczycieli, 13-14 września 2017 w Toruniu


Od zera do Apple kodera – szkolenie dla początkujących, 8-10 września 2017 w Warszawie


Xamarin – programowanie wieloplatformowe, 9-10 września 2017 w Toruniu

Ostatnie artykuły

Zapraszamy na UMK