728 x 90

Google, jak Ty mnie w tej chwili zawiodłeś

Google, jak Ty mnie w tej chwili zawiodłeś

Minęły już prawie trzy tygodnie od premiery nowych Pixeli, a u mnie niesmak wciąż pozostaje. Miałem nadzieję na zupełnie nowy telefon prosto od Google, bo miałem w głowie jeszcze to, jakie poruszenie zrobił pierwszy model przed rokiem. Niestety – kotlet został odgrzany z niewielkimi zmianami, co było wiadome już na dość długo przed premierą. Najbardziej mnie bolało to, że Google potrafił zachwycać się tapetą live, którą mogłem już sobie ustawić już na smartfonie, kiedy to jeszcze Sony współpracował z Ericssonem. Oglądając tą prezentację chciałem, żeby jak najszybciej dobiegła końca.

Nie oszukujmy się, mało kto kupi Google Pixel 2 w obudowie sprzed roku. Nie można wydać tyle pieniędzy (649 dolarów) i mieć telefon, który nie wygląda w dzisiejszych czasach na atrakcyjny. Apple zrobiło to samo – wydało iPhone’a 8 w obudowie, która niewiele zmieniła się od 2014 roku i wyniki sprzedaży nie zachwycają. Nastała pewna stagnacja, bo właśnie to jak bardzo producent telefonów może zminimalizować ramkę w telefonie stało się wyznacznikiem dobrego lub złego telefonu. Wyścig na ilość ram czy jakieś nowe funkcjonalności trochę stracił na tempie. Dlatego jeżeli Google Pixel 2 to koniecznie XL. Ten nas będzie kosztować minimum 849 dolarów, a to już cena dość wygórowana.

Tylko nawet jeżeli zobaczymy te ultra wąskie ramki, to zatrzymujemy się i… no właśnie i nic. Bo nic mnie nie zaskoczyło. Aparat? Świetny. Nie spoczęli na laurach po znakomitych recenzjach aparatu sprzed roku, a DXO Mark wystawił ocenę 98, co daje ponownie pierwsze miejsce po krótkiej detronizacji przez iPhone’a. Ściskalność telefonu to rzecz wtórna po HTC, dlatego znowu nie ma zaskoczenia i nie ma efektu wow.

Dostępność też nie jest zadowalająca. Najłatwiej wybrać się na wycieczkę do zachodnich sąsiadów. Oprócz Niemców w pierwszym rzucie Pixele dostaną oczywiście Amerykanie, Australijczycy, Brytyjczycy, Hindusi (Sundar zadbał o rodaków) i Kanadyjczycy. W drugim Włochy, Singapur i Hiszpania. Polska pominięta, ale mogliśmy się tego spodziewać.

Telefony zaprezentowane, karty odkryte. Zarówno iPhone X jak i Google Pixel 2 pojawią się lada moment u coraz większej ilości użytkowników. Powinienem poczekać jeszcze z tą prognozą, ale moim zdaniem w 2017 roku to Samsung poczynił największy postęp, zwłaszcza Note’m po tak niechlubnym poprzednim roku, już w drugim kwartale pokazał, że wciąż się liczy i potrafi robić świetne modele telefonów.

 

PS: Na szczęście Google uratowało się trochę za sprawą innych urządzeń, np. Google Buds, ale to już temat na osobny artykuł.

Źródło obrazu tytułowego: https://store.google.com/us/?hl=en-US&countryRedirect=true

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

Cancel reply

Inne artykuły