728 x 90

Każdy krok swojego dziecka śledzę dzięki…

Jakkolwiek kwestia śledzenia dzieci jest dyskusyjna, to są pewne sytuacje, w których dobrze byłoby mieć wiedzę gdzie przebywa nasze dziecko. Na rynku jest wiele propozycji, począwszy od opartych o bluetooth trackerów, śledzących położenie w stosunku do smartfona rodziców, aż po rozwiązania typu smartwatch. W poniższym tekście opowiem kilka słów o urządzeniu, które można kupić już za kilkadziesiąt złotych: Smartwatch GARETT Kids 1

Zacznijmy od tego, co obiecuje opis w sklepach internetowych:

  • alarm ściągnięcia/zagubienia zegarka – wbudowany czujnik informuje o założeniu/zdjęciu zegarka
  • transmisja telefoniczna w dwóch kierunkach: dziecko-rodzic i rodzic-dziecko
  • funkcja krokomierza – dokładny pomiar ilości przebytego dystansu usytuowanego w czasie i ilości spalonych kalorii
  • geo ogrodzenie – powiadomienie o przekroczeniu przez dziecko ustawionej strefy placu zabaw, możliwość zadzwonienia do dziecka i zwrócenia mu uwagi
  • lokalizacja przy pomocy GPS oraz GSM – pokazywanie z dokładnością do 10 m, gdzie znajduje się dziecko
  • monitor snu – pokazywanie przespanych godzin i efektywności snu
  • odtworzenie pokonanej trasy – odtwarzanie na mapie trasy, jaką dziecko pokonało w ostatnim czasie
  • położenie geograficzne – wezwanie pomocy i kontrolę nad osobą, mającą przy sobie urządzenie
  • przycisk SOS – szybki powiadomienie o niebezpieczeństwie osoby bliskiej, zdefiniowanej w zegarku w celu uzyskania pomocy
  • wykonywanie połączeń telefonicznych – programowanie 10 numerów na które dziecko może w każdej chwili zadzwonić
  • wyświetlanie godziny, daty, numeru przychodzącego telefonu, siły sygnału GSM i poziomu naładowania baterii
  • zdalny podsłuch – podsłuchanie przez rodzica, co aktualnie robi dziecko

Całkiem nieźle jak na urządzenie za 50 zł.

Pierwsze wrażenie.

GARETT zapakowany jest w ciekawe pudełko, które na myśl może przynieść produkty Apple. Gruby karton, dokładne wykończenie i elegancki design. Oczywiście wrażenie to zostanie zrobione na rodzicach, a nie na kilkuletnim brzdącu.  Zegarek wykonany jest z miłego w dotyku silikonu dobrej jakości. Jego części są bardzo dobrze spasowane. Rozmiar paska przeznaczony jest jednak dla trochę starszych dzieci (dla czterolatka, trzeba było dodatkowo w pasku dodatkowe dziurki.

Ekran urządzenia jest bardzo prosty – monochromatyczny. Ale tak naprawdę urządzenie nie ma wykonywać zadań multimedialnych, więc jest to raczej zaleta, niż wada. Wyświetlacz nie jest też cały czas uruchomiony, co skutkuje mniejszym zużyciem energii. Włącza się po wciśnięciu środkowego przycisku na prawej krawędzi.

Uruchomienie.

Po rozpakowaniu musimy przejść przez proces uruchomienia. Niestety dołączona instrukcja obsługi nie naświetla wszystkich kroków. Ponieważ zegarek jest w pełni działającym telefonem, to należy zainstalować w nim kartę SIM (micro), która dodatkowo ma aktywny GPRS (w celu komunikacji z serwerem i aplikacją). Aby dostać się do slotu karty pamięci, trzeba rozkręcić zegarek (4 mikroskopijne śrubki i wyjąć baterię. Te kroki sprowadzają się w instrukcji do jednego zdania: “Zainstaluj kartę SIM”.

Po instalacji i ponownym skręceniu obudowy, możemy uruchomić urządzenie. W zasadzie w tym momencie kończą się kroki związane z zegarkiem. Po uruchomieniu automatycznie uruchomił transmisję GPRS (testowana była karta SIM z Orange) i wyświetlił podstawowe informacje na ekranie.

Jednocześnie urządzenie automatycznie rejestruje się w usłudze internetowej, wykorzystywanej przez aplikację SeTracker2.

Instalacja aplikacji.

Aplikacja SeTracker2 ma dwie role – konfiguracja zegarka i jego śledzenie. Dostępna jest w AppStore i Google Play. Po pierwszym jej uruchomieniu zostaniemy poproszeni w języku polsko-chińskim o założenie konta i przypisanie do niego smartwatcha. Procedura jest bardzo prosta, bo wymaga tylko zeskanowania kodu QR przyklejonego do tylnej ścianki urządzenia. Od tego czasu możemy kontrolować zegarek.

Sama obsługa aplikacji jest w miarę intuicyjna, przeszkadza jednak trochę niepoprawne tłumaczenie wielu fraz. Widać, że było ono robione za pomocą automatycznego translatora. Niemniej  da się z niej korzystać dość łatwo.

Na uwagę zasługuje fakt, że wszelkie zmiany w ustawieniach aplikacji są niemal natychmiastowo dystrybuowane na zegarek.

Telefon w zegarku.

Aby dziecko mogło korzystać z telefonu w zegarku, musimy uzupełnić książkę telefoniczną: podając numery, z którymi może się kontaktować. Od tej pory przytrzymując z boku przycisk 1 dzwoni do pierwszej osoby z listy, przycisk 2, do drugiej osoby z listy. Tak więc od tej pory czterolatek może kontaktować się w dowolnym momencie z rodzicami.  Trochę większe dziecko może też dostać się do całej książki telefonicznej i wybrać osobę z dowolnego miejsca listy.  Przycisk SOS (z drugiej strony zegarka) służy do natychmiastowego powiadomienia odpowiednio skonfigurowanych opiekunów (do wypełnienia 3 numery telefonów) o jego wciśnięciu oraz wybrania połączenia do pierwszej osoby z tej listy.

Funkcja dzwonienia podobała się naszemu dziecku najbardziej.

Jak śledzić?

W aplikacji mamy dwie możliwości

  1. przeglądać historię położenia dziecka w konkretnych godzinach – zegarek co pewien czas wyznacza położenie i przesyła je na serwer usługi, tutaj możemy obejrzeć całą trasę na mapie.
  2. poprosić o aktualną informację o położeniu – wysłane jest wtedy żądanie natychmiastowego wyznaczenia pozycji. Jak łatwo przypuszczać w budynkach jest problem, ale w terenie lokalizacja jest znana już po kilku sekundach, z dokładnością do kilku metrów.

Możemy również wyznaczyć strefę, w obrębie której dziecko może się poruszać – o jej przekroczeniu zostaniemy poinformowani przez aplikację.

Niestety zegarek nie obsługuje bluetooth, więc nie mamy możliwości na bieżąco oddalenia od naszych urządzeń.

Dodatkowe możliwości.

Ciekawa jest funkcja przyznawania nagród. W aplikacji możemy przyznać dziecku nagrodę w postaci serduszka. Zaowocuje to wyświetleniem serduszka i przyznanej ilości na wyświetlaczu zegarka. Jest możliwość zdefiniowania trzech alarmów (w trybie powtarzalnym lub jednorazowym). Zegarek można wyciszyć zgodnie z ustalonym harmonogramem (np. na czas pobytu w szkole).

Brawa dla twórców.

Twórcom należą się brawa za kilka drobnych rozwiązań, które pomogą w pilnowaniu dziecka. Pierwszym jest alarm, w momencie gdy dziecko zdejmie zegarek. Drugi to sposób na jego wyłączenie – wymaga użycia aplikacji w telefonie i zdalnego wyłączenia. Przycisk na zegarku służy tylko do włączania go. Dlatego ani przez przypadek, ani specjalnie dziecko nie wyłączy opcji śledzenia.

Podsumowanie.

GPS w zegarku może sugerować krótki czas pracy na baterii. Okazuje się jednak, że testowany egzemplarz w trakcie całego dnia (około 14 godzin)  zużył jedynie 50% baterii (Można Apple? Można!) Możemy zatem spokojnie wybrać się na długą wycieczkę i mieć kontrolę i kontakt z dzieckiem. Łatwość obsługi sprawia, że urządzenie nadaje się dobrze już dla kilkuletnich dzieci.  Dorosłych może za to przekonać stosunek jakości do ceny, który jest naprawdę wyjątkowo dobry.

 

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

Cancel reply

Inne artykuły

Zapraszamy na WMiI UMK

Studia na Wydziale Matematyki i Informatyki

Nasze szkolenia

iOS11 Design Patterns: szkolenie w Warszawie, 22-24.09.2017


Python – i Ty możesz programować: szkolenie dla nauczycieli, 13-14 września 2017 w Toruniu


Od zera do Apple kodera – szkolenie dla początkujących, 8-10 września 2017 w Warszawie


Xamarin – programowanie wieloplatformowe, 9-10 września 2017 w Toruniu

Ostatnie artykuły

Zapraszamy na UMK