728 x 90

Twórz dalej aplikacje! Świat na Tobie polega.

Twórz dalej aplikacje! Świat na Tobie polega.

Takim przesłaniem Apple rozpoczęło konferencję WWDC17. Wizja świata pozbawionego dostępu do aplikacji była niemal apokaliptyczna i byłaby nader świetną bazą do całkiem zabawnej komedii. Udało się więc wszystkich widzów wprowadzić w dobry nastrój, który niestety długo nie potrwał.

Co pokazało Apple na Keynote 5 czerwca?

Sama prezentacja trwała prawie dwie i pół godziny, a co za tym idzie wybitnie wymęczyła oglądających. Tym bardziej, że zostawiony na koniec gwóźdź programu nie wywołałby entuzjastycznych okrzyków nawet u bardzo wypoczętej widowni. Apple pokazało dużo. Sporo informacji jest wartych uwagi, ale jak to zwykle bywa w przypadku Apple, pozostałe były przykryte zachwytami i ekscytacją prowadzących. Tak w tym roku nie było wiele “amazingu”, ale za to było dużo “ekscytacji”.

Wśród pokazanych produktów były:

  1. tvOS (a w zasadzie aplikacja Television),
  2. watchOS z nowymi tarczami i większym udziałem Siri,
  3. macOS + nowe komputery, a wśród nich iMac Pro w kolorze gwiezdnej szarości i niedookreślonej maksymalnej cenie,
  4. iOS,
  5. nowe iPady Pro, które jednak nie były zgodne z plotkami,
  6. HomePod, czyli inteligentny i drogi głośnik z Siri.

Zamknij się i bierz moje pieniądze!

Chciałoby się krzyczeć po konferencji Apple, jednak żaden z tych produktów nie jest prawdziwym “game changerem”.  tvOS i Apple TV należy przemilczeć, bo widać, że sam Apple nie ma na to pomysłu. Nowe iPady, są trochę ładniejsze i mają trochę lepszą specyfikację, ale nawet 10.5 cala nie powoduje, że wymienię swojego dotychczasowego iPada na tego ciut większego. Poza tym funkcje iOS 11 w znakomitej większości zadziałają na nowym sprzęcie. w Apple Pencil nigdy nie zauważyłem zbyt dużych opóźnień, a w zasadzie nigdy nie zauważyłem żadnych opóźnień, więc nie wiem czy poprawa jego responsywności da się w ogóle odnotować. Komputery z serii MacBook zostały nieco odświeżone, przy czym dziwi równa cena MacBooka i najtańszego MacBooka Pro…

iMac Pro

Zmian dość istotnych natomiast doczekały się komputery z serii iMac. Tutaj jest widoczny duży skok technologiczny. W szczególności widać to w iMac Pro, który zapowiedziany na jesień będzie demonem szybkości i wygląda na to, że na razie zastąpi Maca Pro w zastosowaniach profesjonalnych. Także w kwestii cenowej (start od 4999 USD, cen najdroższych modeli z 18 rdzeniowymi Xeonami nie podali). Z usprawiedliwieniem wydania jednak takich kwot, będzie jednak spory problem.

Nowy macOS

W macOS, którego nowa wersja otrzymała nazwę High Sierra (kto to wymyśla?!), nie widać wielu nowości. Kryją się one zaś pod maską, a wśród nich koniecznie trzeba zauważyć:

  1. APFS jako domyślny system plików (nareszcie!)
  2. Nowy silnik oparty o metal do renderowania grafiki systemowej, który ma znacząco wpłynąć na płynność działania Apple
  3. Sporo usprawnień w aplikacjach (w tym domyślne blokowania śledzenia przez witryny internetowe w Safari)

iOS 11

Na uwagę zasługuje sam system iOS, który w wersji 11 znów się trochę zmienił. Niestety Apple samo nie wie jak ten system ma wyglądać, a jego kolejne elementy stają się coraz bardziej niespójne i wyglądają jak projektowane przez niezależne i nierozmawiające ze sobą grupy robocze.

Wciąż nie doszli do dobrych wniosków jak ma działać centrum powiadomień. Wciąż nie potrafią ogarnąć zwykłego menu szybkiego dostępu, które teraz wygląda jak wyjęte z zupełnie innej bajki. Przyciski zyskują coraz to nowe i bardziej cukierkowe kolory, a rozmieszczenie elementów jest coraz mniej czytelne.

Tak jak kiedyś iOS był zawsze dopięty na ostatni guzik, a Android wyglądał na niedopracowany, tak teraz widać, że role zamieniają się…. oj bolesne dla mnie, fana Apple było napisanie tego zdania….

Niemniej kilka funkcji wygląda bardzo ciekawie. Szczególnie tych pokazanych na iPadzie. Ogólnie w systemie zwracają uwagę elementy, które korzystają aktywnie z uczenia maszynowego. I tak uczenie maszynowe pozwoli na unikanie niezamierzonych dotknięć, analizę zdjęć i tworzenie ciekawych filmów a nawet podrasowywanie live videos tak, żeby nie widać było efektów zapętlenia.

iOS 11 dla iPada.

System zaczyna dorastać. Jednak tu znowu mamy straszliwe niespójności. iOS zyskał docka znanego z macOSa. Funkcjonalność świetna, jednak wizualnie wygląda to jak wół przy karecie. Przed konferencją pojawiło się sporo fanowskich wizualizacji iOS 11, które wyglądały znacznie lepiej.

iOS 11 na iPadzie.

Ci którzy nie oglądali propozycji pokazanych przez portal MacStories mogą zerknąć tu: https://www.youtube.com/watch?v=UyFUDQ5LLZw

Niemniej funkcje takie jak

  1. dopracowany Split View
  2. drag and drop
  3. dock, który wygląda paskudnie(szczególnie gdy będzie w nim dużo aplikacji), ale ma sens,
  4. wzięty żywem z macOS mission controll

pozwalają na stwierdzenie, że system będzie bardzo ciekawy i bardziej użyteczny.

Sztuczna inteligencja.

To jest chyba najjaśniejszy fragment konferencji. W wielu miejscach korzystano z algorytmów uczenia maszynowego. Jednocześnie zaprezentowano framework Metal 2, który pozwala poza renderowaniem grafiki na wykonywanie zaawansowanych obliczeń w tym tych wykorzystywanych przy algorytmach uczenia maszynowego. Chwilę później dowiedzieliśmy się, że uzyskamy dostęp do całej biblioteki takich algorytmów, których możemy zacząć używać w naszych aplikacjach. Brawo Apple, aplikacje staną się mądrzejsze!

Dodatkowo kolorytu sprawie dodaje fakt, jakoby nowy iPhone był wyposażony w specjalnie dedykowany temu zagadnieniu procesor.

I na koniec głośnik.

Miał być gwoździem programu, a wyszło jak zawsze. HomePod jest dobrej jakości głośnikiem. Sądzę, że nawet bardzo dobrej. Ma konkurować, zgodnie z plotkami, z producentami takimi jak Sonos. Dodatkowo ma być obsługiwany (za pomocą chipa A8, a więc wnętrzności iPhone 6) głosowo za pośrednictwem Siri. Będzie więc narzędziem analogicznym do produktów Google i Amazonu, ale za to z lepszym, potwornie inteligentnym dźwiękiem.  Czy to jest jednak powód, żeby wydać 349 dolarów (w Polsce pewnie prawie 2000 zł)… a sami w Apple stwierdzili, że można nawet dwa takie głośniki na szafce postawić. Nie jestem pewien, czy jest to warte podanej ceny. Ale pewnie odsunięcie premiery do grudnia ma na celu przekonanie potencjalnych kupców do nowego urządzenia od Apple.

HomePod

I jeszcze raz Siri.

Urzekła mnie część związana z poprawą jakości mowy Siri. Dzięki wykorzystaniu uczenia maszynowego, inżynierom Apple udało się zsyntetyzować dźwięk tak jakby wypowiadała się żywa osoba. Różna intonacja i barwa głosu przy tych samych wyrazach… Brzmiało to bajkowo. Niestety wciąż nie w naszym języku.

Co dalej?

Bacznie obserwujemy WWDC i o najciekawszych wątkach związanych z tworzeniem aplikacji jeszcze opowiemy!

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

Cancel reply

Inne artykuły

Zapraszamy na WMiI UMK

Studia na Wydziale Matematyki i Informatyki

Nasze szkolenia

iOS11 Design Patterns: szkolenie w Warszawie, 22-24.09.2017


Python – i Ty możesz programować: szkolenie dla nauczycieli, 13-14 września 2017 w Toruniu


Od zera do Apple kodera – szkolenie dla początkujących, 8-10 września 2017 w Warszawie


Xamarin – programowanie wieloplatformowe, 9-10 września 2017 w Toruniu

Ostatnie artykuły

Zapraszamy na UMK